Gdy w małżeńskiej sypialni pojawia się nuda

Gdy w małżeńskiej sypialni pojawia się nuda

Gdy w związku pojawia się rutyna, obydwie strony przestają rozmawiać o swoich fantazjach i potrzebach. Ona zaczyna chodzić w wymiętym dresie, on codziennie zasypia na kanapie przed telewizorem. Sypialnia przestaje być miejscem intymnym – nagle pojawia się w niej deska do prasowania, stosy prania, zabawki dzieci i inne domowe rupiecie. To błąd – ten pokój powinien pozostać alkową, w której panuje porządek i spokój. W pomieszczeniu, gdzie wiecznie jest bałagan i chaos trudno o udane zbliżenia.

Sposoby na pobudzenie zmysłów

Dobrym pomysłem jest przypomnienie sobie tego jak było na początku związku. Mężczyzna wtedy się starał, kupował upominki i zapraszał wybrankę na romantyczne kolacje. Ona starała się ładnie wyglądać i uwodziła partnera wdziękiem. Z czasem, oboje przywykają do siebie, pojawia się nuda i namiętność schodzi na drugi plan. W takich chwilach skuteczna bywa seksowna bielizna. To prezent podwójny. Dla niej, bo poczuje się atrakcyjna i pożądana, dla niego, bo jest wzrokowcem i przypomni sobie jak piękną ma żonę. Warto wybrać się na małżeńską randkę i zaszaleć!

Literatura erotyczna oraz filmy

Innym sposobem na rozbudzenie emocji w sypialni jest czytanie powieści oraz opowiadań erotycznych a także oglądanie filmów. Literatura erotyczna doskonale działa na wyobraźnie. Pobudza ona bowiem zupełnie inne zmysły niż wzrok. Filmy o przesadnym zabarwieniu erotycznym mogą okazać się nietrafionym pomysłem. Zbyt odważna erotyka w filmach może tylko zwiększyć poziom kompleksów zarówno jej jaki i jego. Natura człowieka bowiem ma bardzo duże skłonności do porównywania się z innymi. W konsekwencji po obejrzeniu takiego filmu ona będzie marzyła o namiętnym i hojnie obdarzonym kochanku a on o młodej, seksownej i pełnej wigoru kobiecie. Historie erotyczne w formie tekstowej są doskonała alternatywą dla filmów. Można powiedzieć, że są dużo bardziej bezpieczne. To wręcz idealny sposób na to aby rozbudzić wyobraźnię do granic możliwości. A potem… potem może być już tylko lepiej. Sprawdźcie sami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *